dofinansowania-oraz-ulgi

Jak szybko zwraca się inwestycja w fotowoltaikę?

Pozyskiwanie prądu przy wykorzystaniu paneli fotowoltaicznych zyskuje coraz większą popularność. Takie rozwiązanie jest nie tylko bardzo korzystne dla środowiska, ale też atrakcyjne ze względu na niskie koszty eksploatacji oraz możliwość zasilania gospodarstwa domowego bądź dowolnego innego obiektu zupełnie darmową energią. Pamiętać jednak trzeba o wydatkach na moduły oraz ich montaż. Z tego względu wiele osób zastanawia się, jak szybko zwróci się inwestycja za prąd ze słońca i czy w ogóle rozwiązanie to jest opłacalne. Wpływ na to ma wiele czynników, o których warto wiedzieć, zanim podejmie się decyzję o instalacji paneli słonecznych.

Czy fotowoltaika jest opłacalna?


Fotowoltaika pozwala pozyskać darmowy prąd ze słońca. Jeszcze kilka lat temu na technologię decydowali się jedynie nieliczni przedsiębiorcy. Dziś systemy nie tylko stanowią coraz częstsze rozwiązanie w firmach, ale cieszą się coraz większym zainteresowaniem także wśród osób prywatnych, dysponujących odpowiednią przestrzenią do zamontowania modułów. Wciąż nie brakuje jednak sceptyków, którzy wątpią, czy fotowoltaika jest opłacalna. Perspektywa pozyskiwania darmowej energii elektrycznej wydaje się kusząca, ale jednocześnie niektórych już na starcie zniechęca konieczność samej inwestycji w panele słoneczne oraz ich montaż. Domowa elektrownia słoneczna stanowi niemały wydatek, który w dodatku zwiększa się wraz z rozmiarem całej instalacji. A ta powinna być jak największa, by zapewnić wystarczający i stały dopływ prądu. Inaczej okaże się tylko dodatkowym źródłem energii, a to oznacza konieczność dalszego płacenia za prąd oraz oddalanie się terminu, kiedy zwróci się fotowoltaika. Średni koszt instalacji w przypadku domów mieszkalnych wynosi około 20 tysięcy złotych. Trzeba jednak wiedzieć o możliwości skorzystania z preferencyjnych kredytów, a nawet dofinansowań. Unia Europejska oraz inne proekologiczne organizacje aktywnie wspierają chętnych do korzystania z tego rozwiązania. Jeśli chcemy przybliżyć moment, kiedy zwróci się fotowoltaika, warto zorientować się jakie programy lokalne, rządowe lub europejskie obowiązują w danym czasie na terenie naszego zamieszkania.

Pisząc o fotowoltaice i jej opłacalności, nie sposób nie wspomnieć o net-billingu. Jest to wprowadzony w 2022 roku nowy system rozliczeń. Zastąpił on tym samym net-metering. Nowy system znacząco różni się od starego i dla wielu osób może być trudny do zrozumienia. 

W net-meteringu cały system elektroenergetyczny Polski był używany jako ogromny magazyn energii. Właściciel instalacji fotowoltaicznej, który produkował prąd przesyłał go do sieci. W momencie kiedy uzyski były niższe (zwykle zimą) elektrownia „oddawała” mu prąd. Przy czym za możliwość magazynowania go, odliczała sobie 20 proc. Po jakimś czasie jasne stało się, że to na dłuższą metę nie może tak funkcjonować. System energetyczny jest bowiem przystosowany do przepływu energii w stronę klienta, a nie jej odbioru. Dlatego zdecydowano się na wprowadzenie koncepcji energetyki rozproszonej i zachęcania do autokonspumpcji prądu. 

Przeczytaj również:  Co to jest i jak działa termostat?

Z tego właśnie powodu wymyślono net-billing. Choć przed jego wprowadzeniem wielu ekspertów wieściło rychły koniec całej branży fotowoltaicznej, to czas pokazał, że nic takiego nie miało miejsca. Obecnie każda nowa instalacja działa już w ramach nowego sytemu rozliczeń. Na czym polega net-billing?

Każda osoba zakładająca fotowoltaikę ma automatycznie zakładane wirtualne konto prosumenta. Na to konto trafiają środki pochodzące ze sprzedaży prądu do elektrowni. Zgromadzone środki przeznaczane są na opłacenie bieżących rachunków za prąd. Wartość sprzedawanej do sieci energii jest wyceniana na bazie ceny rynkowej. Reasumując, prosument będzie sprzedawał prąd do sieci wtedy gdy jej cena jest wysoka, a pobierał go w momencie, gdy będzie niska. 

Net-billing daje również nowe możliwości dla osób, które wcześniej nie mogły korzystać z fotowoltaiki. Wprowadza bowiem pojęcie prosumenta wirtualnego. Do tej pory osoby zamieszkujące centra miast nie miały z przyczyn oczywistych możliwości inwestowania w prąd bez słońca. W net-billing jest to możliwe. Każdy, kto posiada ziemię poza miastem może zainwestować w fotowoltaikę, która będzie pracować na jego rachunki za prąd w mieszkaniu. W net-billingu nie ma bowiem znaczenia gdzie fizycznie znajduje się instalacja. Dzięki temu miliony osób otrzymują dostęp do taniej energii ze Słońca. 

Po ilu latach panele fotowoltaiczne się zwracają?


Efektywność instalacji fotowoltaicznej zależy nie tylko od wielkości systemu, ale także od jego właściwego ulokowania. Poziom dziennego nasłonecznienia różni się w zależności od zamieszkiwanego regionu. Dlatego, jak szybko zwraca się inwestycja w fotowoltaikę, znaczenie ma także skierowanie modułów w odpowiednim kierunku, a także umieszczenie ich w miejscu, w którym w ciągu dnia pada jak najmniej cienia. Większe możliwości mają osoby posiadające własny kawałek ziemi. W nieco gorszej sytuacji znajdują się ci, którzy mogą zainstalować panele jedynie na dachu lub ścianie już wybudowanego obiektu. Oczywiście, panele fotowoltaiczne skierowane w innym niż południowym kierunku również pozyskują energię, jednak ich efektywność bywa trochę mniejsza, co wydłuża czas tego, po ilu latach panele fotowoltaiczne się zwracają. Jednak i w takiej sytuacji dobrze przemyślana inwestycja wciąż będzie opłacalna, choć w dłuższej perspektywie czasu.

Przeczytaj również:  Taryfa dynamiczna za prąd — co to jest i kiedy wejdzie w życie w Polsce?

Na okres zwrotu miał wpływ także net-billing. Choć grono ekspertów wieściło rychły upadek cały branży wskazując na nieopłacalność inwestycji w nowym systemie, to nic takiego nie miało miejsca. Faktem jest, że zwrot z inwestycji może być nieco dłuższy niż wcześniej, ale mówimy tutaj o okresie dłuższym o 1-2 lata. W skali długoterminowej inwestycji nie jest to szczególnie długo. 

Jak szybko zwróci się inwestycja za prąd ze Słońca?


Kolejna bardzo ważna kwestia to zapotrzebowanie danego domostwa na prąd. Z roku na rok parametr ten wzrasta ze względu na rosnącą liczbę urządzeń, z jakich korzystamy. Zalicza się do tego oświetlenie, sprzęt AGD i RTV, komputery, a także przenośne urządzenia, które wymagają regularnego ładowania. Roczne zużycie prądu wynosi obecnie około 2500 kWh na gospodarstwo domowe składające się z dwóch dorosłych z dwójką dzieci. W przypadku osób mieszkających samotnie wynosi poniżej 1000 kWh. To, jak szybko zwraca się inwestycja w fotowoltaikę, zależy od tego, ile energii elektrycznej zużywa się na co dzień. Im więcej, tym szybciej następuje zwrot. Dzieje się tak, ponieważ rachunki za prąd są wtedy wyższe, a to właśnie ich równowartość oszczędzamy korzystając z darmowej energii elektrycznej.

Kiedy zwróci się fotowoltaika?


Wiedząc już, ile wynoszą nasze roczne rachunki za prąd oraz znając koszt modułów słonecznych zapewniających wystarczającą dla naszych potrzeb ilość energii elektrycznej — najlepiej z nadwyżką — można łatwo obliczyć, jak szybko zwróci się inwestycja za prąd ze słońca. Obecnie średni czas zwrotu instalacji fotowoltaicznej bez korzystania z dofinansowania wynosi między 6-8 lat Od tego momentu będzie można cieszyć się całkowicie darmową energią elektryczna. Natomiast jeśli skorzystamy z dofinansowania, to jeszcze bardziej skraca się czas, po ilu latach panele fotowoltaiczne się zwracają. Co więcej, zgodnie z polskim prawem można dowolnie dysponować nadwyżką prądu.
Podsumowując wszystko powyższe, od różnych czynników zależy to, jak szybko zwraca się inwestycja w fotowoltaikę. Przeważnie okres ten wynosi około 6-8 lat. Odpowiedź na pytanie, czy fotowoltaika jest opłacalna, w większości przypadków będzie więc twierdząca. Elektrownia słoneczna z pewnością przyniesie zyski. Wymaga to tylko czasu i cierpliwości.

Podobne artykuły
Tagi: Brak tagów

Możliwość komentowania została wyłączona.